Już dawno miałam ochotę nauczyć się czegoś nowego, a dekoracyjne tła zawsze wzbudzały mój podziw. Uwielbiam oglądać marmur. Nie, nie w domu;) Uwielbiam marmury we włoskich kościołach. Ich kolory, wzory, zestawienia – coś pięknego… Szczególnie lubię czerwone, niebieskie, zielone i czarne.
Ostatnio podjęłam próbę czegoś „na kształt” i jak na pierwszy raz uznałam, że może być. Staram się dalej i mam nadzieję, że kiedyś dojdę do wprawy:)
Oto owa pierwsza próba:



Nieudolne trochę, ale od czegoś trzeba zacząć:)
Miałam zrobić komplet podkładek z szarym tłem i elementem fioletowym, który byłby jednocześnie dość minimalistyczny, ale i ciepły. Tak to właśnie wymyśliłam:)

Pudełko zabejcowałam na szaro i domalowałam szablonem dwa popielate paski różnej szerokości – to był element minimalistyczny. Ciepła natomiast dodały naklejone fioletowe motyle (ten pomysł osobie zamawiającej ogromnie się spodobał:))

Podkładki są z tyłu bejcowane i każda ma innego fioletowego motylka ze stempelka:)

Pudełko lakierowane akrylem na półpołysk, podkładki na wierzchu poliuretanem błyszczącym. Niestety, lakier nieco zmienił odcień szarości w kierunku seledynu, ale podobno i tak podkładki bardzo się podobają:))

















