Ostatnio spotkały mnie wyjątkowe przyjemności, a ja taka zarobiona jestem, że nawet nie zdążyłam podziękować. Bardzo przepraszam, już nadrabiam zaległości.
Pierwsza sprawa: jakiś czas temu Galaxia niezwykle mnie wyróżniła i postanowiła obdarować serwetkami. To bardzo miłe i zupełnie niespodziewane. Paczuszka do mnie dotarła i pokazuję, jakie skarby dostałam:


A tę cudną karteczkę z ptaszkami Galaxia sama zrobiła specjalnie dla mnie!

Kiedy ją zobaczyłam, oczy mi zwilgotniały. Po prostu poczułam serce, które Monika w nią włożyła. To niesamowite uczucie. Prawdą jest, że artysta w swoje dzieła wkłada cząstkę swej duszy – to się po prostu czuje. Bardzo chciałabym, żeby ktoś poczuł coś takiego patrząc na moje prace:). Galaxio, jeszcze raz bardzo Ci dziękuję, ta kartka będzie jednym z moich największych skarbów. Jest prześliczna!
Druga sprawa: też już dość dawno dostałam piękne wyróżnienie od Miry.

Bardzo dziękuję, ta formułka jest niezwykle miła:). Mireczko, jeśli tak naprawdę jest, to czuję się szczęśliwa:))). I powinnam przekazać wyróżnienie dalej… Mireczko, wiesz, że gdybym dostała to wyróżnienie od kogoś innego, to przekazałabym je Tobie:*. Bo naprawdę tak myślę. Drugą osobą, która „swoją twórczością rozkwita w moim sercu”, jest Galaxia. To osoba niezwykle utalentowana i kreatywna, która ciągle zdumiewa mnie swoimi wspaniałymi pomysłami. Obejrzyjcie koniecznie jej blog, na pewno będziecie tak samo zachwyceni, jak ja:)
I jeszcze dekupażowe zaległości. Jestem teraz w trakcie szlifowania i lakierowania 16 wizytowników, więc mam ich już serdecznie dosyć. A wcześniej robiłam na zamówienie solniczkę. Dostałam szczegółowe instrukcje: tu róża i pączek, tam róża, pączek i powój, a tutaj tylko pączek. Trochę trzeba było przekonywać do własnej koncepcji, ale ostatecznie udało się i stanęło na moim – zrobiłam po swojemu i pani jednak była zachwycona:D



Pozdrawiam wszystkich zaglądających – bardzo mi miło, że ostatnio jest Was tak dużo:).