Metalu ciąg dalszy – dziś przedstawiam osłonkę na doniczkę w kształcie rożka, do powieszenia na ścianie. Kupiłam ją 2 lata temu i wreszcie się doczekała. Mam jeszcze drugą taką, nieco większą, ale na nią dopiero przyjdzie czas:)

Napis odbiłam za pomocą rozpuszczalnika, były problemy, ale udało się naprawić szkody:)

Malowałam na kremowo, potem lekko popatynowałam jasnobrązową farbą. Lakierowałam na mat.

Wiszące zdjęcia wyszły niestety ciemne. Chciałam pokazać, jak prezentuje się z kwiatkiem, ale te marne bratki były jedyne, które się tam zmieściły:)

Ależ krótki ten dzisiejszy wpis… bo o czym tu gadać?:)))



















