Zebrałam się w sobie i piszę…
Pod koniec zeszłego roku zmalowałam pewne wiadro. O dziwo, nie miało służyć do sesji fotograficznych – chyba moda na takie rekwizyty przeminęła. Wiaderko miało być ozdobą salonu w stylu prowansalskim. Już „widziałam” je białe z lawendą i francuskimi napisami:) Na szczęście coś mnie tknęło i postanowiłam upewnić się, czy moje myśli płyną w dobrym kierunku. Otóż nie… wiadro miało być kremowe w angielskie różyczki.

Zrobiłam je więc w stylu angielskiej porcelany. Tło ecru i różowe różyczki z różnych serwetek. Dodałam transferowe francuskie napisy, aby nawiązać jakoś do Prowansji w pozostałej części salonu. Troszkę postarzyłam patyną i kropeczkami.

Wiadro jest ozdobione z obu stron i jednego boku (na drugim boku jest „szew”). Lakierowane na mat.





























