Na dzisiejsze zakończenie roku szkolnego zrobiłam księgę. Na zamówienie oczywiście, moje dzieci już dorosłe:)
Szkatułka dużych rozmiarów, w środku miały się zmieścić rysunki wszystkich uczniów.

Miała być podobna do tej księgi, ale bardziej elegancka. Najpierw chciałam tło pocieniować, ale wyglądało to okropnie, więc zmyłam (mokra szmatka pod ręką to najważniejsza rzecz podczas tworzenia;)). Ostatecznie zrobiłam takie „nierówne” tło, a pocieniowałam tylko krawędzie. Dodałam transferowy napis – trudno znaleźć ładną czcionkę z polskimi literami:( Na końcu popryskałam na biało. Całą szkatułkę polakierowałam na półpołysk.

Grzbiet i tył pomalowałam na ciemny brąz i musnęłam na złoto. Boki malowałam różnymi odcieniami beżu i brązu, aby wyglądały na stare kartki.
Wnętrze wykleiłam starym listem, troszkę go popatynowałam.

Na odwrocie klapki dedykacja na postarzanym papierze, z nieco opalonymi brzegami. Nie miałam pomysłu na tło, więc również zrobiłam takie „nierówne” i na to trochę ciemniejsze ornamenty z szablonu. Wygląda jak spłowiała tapeta:)

Pani zamawiająca stwierdziła, że zdjęcia nawet w 10% nie oddają urody szkatułki. Oj, jak miło:)) Dobrze, że nie odwrotnie;D
Wakacje: mimo że już późno i ciemno, dzieci nadal wrzeszczą na podwórku. Rodzice też mają wakacje – od dzieci…






























