Różowa orchidea

Świecznik ten właściwie zaczęłam robić, żeby wypróbować inny sposób przyklejania serwetek. Sposób okazał się nieodpowiedni do drewna (świetny na metal – ale to przy okazji), ale sam świecznik wyszedł nawet dość efektownie.

Pomalowałam najpierw całość złotą farbą metaliczną, na to Cracle Country  Style trochę nierównomiernie, potem farba Pink Magnolia. Kiedyś czytałam, że nie można używać kraka na metaliczną farbę. Może zależy to od farby, na moją można. Spękania wyszły fajne, nierówne – takie, jak chciałam. No i motyw różowej orchidei z serwetki. Zdobienia na wszystkich ściankach. Lakierowany na półpołysk.

Oto świecznik z różnych stron:

Na zdjęciach wygląda wielki, ale ma tylko 7 cm wysokości.

Cytrynowo

Ostatnio było ciągle poważnie, więc koniec z męskimi sprawami, teraz będzie kolorowo. Oto szafka na klucze, którą zrobiłam przed kamerą (ale to brzmi :)). Była to zupełna improwizacja, bo pomysł miałam tylko w głowie, wcześniej takiej nie robiłam i nie byłam pewna, czy fajnie wyjdzie. Nawet tę bejcę używałam po raz pierwszy i nie wiedziałam, jaki kolor otrzymam na tym drewnie. W razie porażki nie miałam żadnego pola manewru, bo nie zabrałam ze sobą innych materiałów, nie posiadałam drugiej szafki „do podłożenia” ani nawet takiej surowej (i tak miałam całą walizkę klamotów:)). Ale widocznie mam niezłą wyobraźnię i wyczucie, bo według mnie wyszło dokładnie tak, jak chciałam.

Szafka pokryta jest oliwkową bejcą. Trochę się jej obawiałam, bo na innym drewnie (próbka) wyglądała szarawo. A tu – cudna zieleń; po przetarciu i polakierowaniu na półpołysk wygląda naprawdę świetnie. Na powierzchniach zdobionych zastosowałam shabby chic – kremowy na zielonym, potem lekko przyciemniłam Lacca scurente. No i śliczne cytrynki Decomanii. Zdobienia lakierowałam na półmat.

szafka na klucze decoupage

szafka na klucze decoupage

Tę szafkę kupiłam u innego producenta niż poprzednie i choć wygląda prawie identycznie, wewnątrz ma plastikowe haczyki zamiast metalowych. Nie wiem, jak będzie z ich trwałością, ale i tak uważam, że metalowe wyglądają lepiej.

szafka na klucze decoupage

szafka na klucze decoupage


Muzyczny

To już chyba ostatni z serii wizytowników, którą ostatnio zrobiłam. Na razie wystarczy :). Pomysł jak zwykle przyszedł nieoczekiwanie i raniutko, jeszcze w szlafroku, przed śniadaniem, wycinałam i kleiłam :). Papier piękny, już naturalnie postarzany. Jeszcze go trochę przybrudziłam brązową farbą i z efektu jestem zadowolona. Zresztą nie tylko mnie się spodobał, już następnego dnia znalazł właściciela :). Bejcowany na palisander, lakierowany na półpołysk.

drewniany męski wizytownik decoupage

drewniany męski wizytownik decoupage

drewniany męski wizytownik decoupage

Zdjęcia ciemne, ale pogoda, jaka jest, każdy widzi :(.


Klasyczna czerń

Następne wizytowniki w czerni. Pierwszy spokojny, stonowany. Niby nic takiego, ale na żywo wygląda elegancko. Cały malowany farbą na czarno, oklejony serwetką. Jednakowy na zewnątrz i w środku. Wzór byłby pewnie wyraźniejszy, gdybym nakleiła na białe tło. Ale wizytownik w zamyśle miał być zupełnie inny, stąd czarne tło już zastałam :). Jednak chyba taki stonowany jest bardziej męski.

drewniany męski wizytownik decoupage

drewniany męski wizytownik decoupage

Drugi zupełnie inny – też malowany farbą na czarno, ornamenty printroomowe malowane na złoto, lakierowany na połysk.

Przód:

drewniany męski wizytownik decoupage

Tył:

drewniany męski wizytownik decoupage

I środek:

drewniany męski wizytownik decoupage

Niespodzianka

Właśnie komentowałam poprzedni post, zajrzałam do plików, a tu niespodzianka – dostałam dodatkowe MB. Rano jeszcze ich nie było. Jak miło! No to ogłaszam koniec przerwy technicznej :). Przy okazji wyjaśniam Ani, że na początku dostaje się 30 MB na zdjęcia, a po wykorzystaniu dodawane są co miesiąc dodatkowe 3 MB. W PLIKACH można sprawdzić (na samym dole), ile jeszcze pozostało. A o blogerze myślałam, podoba mi się, ale tyle pracy tu włożyłam, że trochę mi szkoda. Przenosić wszystko tam – chyba nie mam tyle czasu. A pisać dwa naraz… No nie wiem… Na razie zostaję :).

No to do roboty 🙂 .Tyle wizytowników ostatnio zrobiłam, że postanowiłam i sobie coś wykombinować. Użyłam serwetki ryżowej, lekko patynowałam. Pierwszy raz malowałam bejcą o kolorze Ugier I,  jak dla mnie trochę za żółta.

drewniany damski wizytownik decoupage

To zdjęcie tyłu, wyszło trochę za ciemne:

drewniany damski wizytownik decoupage

drewniany damski wizytownik decoupage