Świecznik ten właściwie zaczęłam robić, żeby wypróbować inny sposób przyklejania serwetek. Sposób okazał się nieodpowiedni do drewna (świetny na metal – ale to przy okazji), ale sam świecznik wyszedł nawet dość efektownie.
Pomalowałam najpierw całość złotą farbą metaliczną, na to Cracle Country Style trochę nierównomiernie, potem farba Pink Magnolia. Kiedyś czytałam, że nie można używać kraka na metaliczną farbę. Może zależy to od farby, na moją można. Spękania wyszły fajne, nierówne – takie, jak chciałam. No i motyw różowej orchidei z serwetki. Zdobienia na wszystkich ściankach. Lakierowany na półpołysk.
Oto świecznik z różnych stron:



Na zdjęciach wygląda wielki, ale ma tylko 7 cm wysokości.














