Trochę się opuściłam w pisaniu, bo wykańczam różne rzeczy na zamówienie i nie wypada ich pokazać wcześniej, zanim obejrzy właściciel:). Przy okazji, już bez żadnego zamówienia zrobiłam szafkę na klucze. Tym razem inna, bo w kształcie obrazka w ramce. Fajny pomysł, choć nie jest tak łatwo dopasować wzór. Moja szafka ma jeden, moim zdaniem niepotrzebny, element, a mianowicie zapięcie na zatrzask. Zupełnie nie pasuje to do kształtu szafki, odstaje, a usunąć nie można, bo pozostaną dziurki po gwoździach. Przy bejcowaniu zalepianie nie wchodzi w grę. Są też w innym sklepie identyczne szafki bez zapięcia, ale za to mają plastikowe haczyki:(. I tak źle, i tak niedobrze. Wiem – plastikowe można wymienić na metalowe. Pomarudzić nie można?
A szafka jest lawendowa, bo ten akurat wzór bardzo mi się spodobał. W środku również prowansalskie klimaty:). W moim ogródku też lawenda szykuje się do uroczystego entrée:D.

Całość bejcowana na kasztan, przecierana. Motyw nieco patynowany przy krawędziach.



I jeszcze trochę muzyki, też francuskiej:). Mój ulubiony „Danse Macabre” C. Saint-Saënsa:










