Już parę miesięcy temu (oj, jak ten czas leci!) robiłam skrzyneczkę na biżuterię. Miała być wielkości różanej walizeczki, ale podobna do tej szkatułki.
No to jest:)

Ponieważ masywny czarny dół wyglądał przytłaczająco, na wszystkich rogach nakleiłam ornamenty. Wydaje mi się, że dzięki temu szkatułka nabrała lekkości i szlachetności. Z pewnością pięknie pasowałyby tutaj srebrne nóżki, ale nie mam pojęcia, gdzie takowych szukać. No i żeby nie były drogie:(

Za to udało mi się zdobyć piękny srebrny uchwyt, na którym jest podobny wzór jak na szkatułce.

Wnętrze również zdobione, wyklejone welurem. Całość lakierowana na połysk, wieko pokryte werniksem szklącym.
A już całkiem niedawno zmalowałam pudełeczko na karteczki. Zamówiona kolorystyka: szary, turkusowy, czerwony. Trochę nagłowiłam się, jak podejść do tematu i ostatecznie wymyśliłam coś takiego:


W printroomowej girlandzie różyczki pomalowałam na czerwono, całość ułożyłam w falę. Lakierowałam na półpołysk.


Pudełeczko spodobało się i dostałam zamówienie tym razem na pudełko z przegródkami na biurkowe przydasie.

Ponieważ turkusową farbę do pudełka na karteczki sama mieszałam i pozostało mi jej tylko trochę na dnie, musiałam nią oszczędnie gospodarować. Ale udało się i pudełeczko jest w tym samym kolorze:)

Ozdobione jest dookoła i w środku troszkę też:)
































