Noworoczne życzenie

Bardzo dziękuję wszystkim za miłe życzenia noworoczne:)

Życzenia mogą być różne. Co powiecie na takie?

Mnie się takie życzenie bardzo podoba:)

Zawieszka wykonana na zamówienie, bardzo romantyczna i nawet szarości jej nie przeszkadzają. Trochę rozjaśniona tepowaniem na biało i białą ramką. Ogromnie spodobała mi się ta czcionka, do której dotarłam dzięki mojej córeczce:)

I Wam tego życzę:)))

Świątecznie

Tuż przed samymi Świętami pokażę, co w tym roku z tej okazji zmalowałam. Dla Pani Karolinki:***

Najpierw szkatułka na świąteczne łakocie:)

szkatułka na biżuterię decoupage

Już dawno marzyłam, żeby wykorzystać tę śliczną i klimatyczną serwetkę. Jest przyklejona po całości, bo co tu ciąć? Ale na końcu pokryłam ją lakierem z brokatem (takim bardzo delikatnym), czego aparat, niestety, nie uchwycił:(

Boki i spód bejcowane na niebiesko i przetarte białą patyną – to się dobrze komponuje z kolorystyką tej serwetki. Z przodu przybiłam szyldzik ozdobiony gwiazdą betlejemską wyciętą z papieru do pakowania prezentów.

szkatułka na biżuterię decoupage

Wnętrze surowe, bo to przecież na świąteczne pyszności:)

szkatułka na biżuterię decoupage

Zrobiłam też świąteczną zawieszkę w formie dzwoneczka. Jest dwustronna. Z jednej strony mocny shabby chic – biały na szarym. Potem fragment świątecznej dekoracji podkreślony złotą konturówką i złotym brokatem.

Z drugiej strony świąteczny pejzaż z bombkami na choince posypanymi złotym brokatem. Brzegi muśnięte na złoto i mała czerwona kokardka.

I jeszcze dwa drewniane dzwoneczki z ptaszkami do kompletu z ubiegłorocznym.

Bombek nadal „nie czuję”, ale odważyłam się zrobić jedną dziecięcą. Bardzo sympatyczna serwetka, tylko nie wiem, czy nie przesadziłam z żółtym tłem;) Również pokryta lakierem z brokatem.

Wszystkim miłym zaglądającym życzę pięknych, zdrowych i rodzinnych Świąt.

Dla Was cudna, XVI-wieczna angielska kolęda, która urzekła mnie nie tylko w tym wykonaniu:


Chińszczyzna

Czyli o tym, jak chińskie przerobiłam na jeszcze bardziej chińskie:)))

To już stara rzecz, ale jakoś nie miałam okazji pokazać. Na samym początku mojej dekupażowej przygody, więc pewnie mniej więcej 5 lat temu, kupiłam malutką komódkę z balsy. Długo nie miałam na nią pomysłu, aż w końcu pomalowałam na kremowo i szukałam romantycznych różyczek. Na szczęście żaden wzór mi się wystarczająco nie spodobał, bo wyszedłby słodki banał;) I z braku lepszego pomysłu, postanowiłam spróbować imitacji szylkretu. Nad tym trzeba jeszcze intensywnie popracować, bo zamiast szylkretu wyszła całkiem niezła laka:) A skoro laka – to styl komódki mógł być tylko jeden.

szkatułka na biżuterię decoupage

Wycięte ornamenty pomalowałam na złoto, tak samo uchwyty i nóżki.

szkatułka na biżuterię decoupage

Z tyłu też malowana, łącznie z zawiasami.

szkatułka na biżuterię decoupage

Lakierowana na wysoki połysk.

szkatułka na biżuterię decoupage

Wnętrze z lusterkiem, bejcowane na heban, dno wyklejone czerwonym welurem.

szkatułka na biżuterię decoupage

Szufladka tak samo wykończona.

szkatułka na biżuterię decoupage

Lusterko obwiedzione złotą konturówką.

szkatułka na biżuterię decoupage

 

Nowe blaszki do sesji

Ostatnio rzadko bywam na swoim blogu i na zaprzyjaźnionych, przepraszam – zupełnie nie mam czasu:( Nawet nie mam kiedy obrobić zdjęć, więc trudno coś pokazać, ale naprawdę dzieje się:)

Po wizytownikach zaczynam specjalizować się w wiaderkach do sesji maluszków. Tak wyszło:)

Po raz pierwszy ozdabiałam okrągłą balię. Przedmiot okazał się dość wymagający, bo powierzchni wcale nie tak dużo i do tego w poziomie. Nie jest łatwo znaleźć odpowiednie wzory, dobrze komponujące się i do tego najchętniej w wersji dziewczęcej i chłopięcej.

wiaderko metalowe do sesji zdjęciowej

Balia, tak jak poprzednie wiaderka, ozdobiona z obu stron innym wzorem. Do tego trochę transferów i pieczątek.

wiaderko metalowe do sesji zdjęciowej

Postarzana cieniowaniem i kropeczkami. Lakierowana na półpołysk.

wiaderko metalowe do sesji zdjęciowej

A słodki efekt jej wykorzystania można obejrzeć tu.

Oprócz balii jest też wiaderko. Również z jednej strony różowe, z drugiej niebieskie. Kropeczki i kółeczka ręcznie malowane:)

wiaderko metalowe do sesji zdjęciowej

Ten wzór Decomanii też leżał wiele lat, zawsze wydawał mi się za duży i mało delikatny. Niesłusznie – jest uroczy:)

wiaderko metalowe do sesji zdjęciowej

Z wiaderka akurat jestem bardzo zadowolona, wyszło słodkie. Niestety, nie zyskało uznania, więc jest do przygarnięcia od ręki:)

wiaderko metalowe do sesji zdjęciowej

Również lakierowane na półpołysk – wygląda lepiej niż mat.

wiaderko metalowe do sesji zdjęciowej

Z odzysku

W zasadzie nie kupuję staroci, nie potrafię:( Zdarzyło mi się kilka razy i większość tych rzeczy leży do dziś z braku pomysłu.

Ta koneweczka zachwyciła mnie tłoczonym ornamentem. Od razu oczami wyobraźni zobaczyłam ją pięknie postarzoną. Ale w praktyce okazało się, że nie jest to takie proste i oczywiste, więc koneweczka zagruntowana też musiała swoje odstać.

Długo szukałam odpowiedniego wzoru, a w końcu zdecydowałam się na banalne różyczki. Koneweczka jest już sama w sobie ozdobna, więc ze wzorem nie ma co przesadzać.

Z drugiej strony wzór jest prawie taki sam. Koneweczka jest malutka, ma 14 cm wysokości. Była brudna i pordzewiała. Ponieważ w środku nie wyglądała najlepiej, pomalowałam ją i polakierowałam, ale teraz nie nadaje się już do podlewania kwiatków, lecz tylko do dekoracji.

Konewkę po wstępnym lakierowaniu potraktowałam przyciemniającym woskiem. Chciałam, żeby pozostał w zagłębieniach ornamentu i ładnie go podkreślił. Cała konewka nabrała ciemniejszego, nierównomiernego koloru. Nadmiar ciemnego wosku zebrałam woskiem bezbarwnym i całość wypolerowałam do połysku.

Ozdobiłam też z odzysku butelkę – na nalewkę, do ozdoby czy też jako wazonik. Nieduża, płaska, bardzo fajnie się ją ozdabiało.

Właściwie nie przepadam za zdekupażowanym szkłem, zwykle wygląda to tandetnie (sorry;)). Nazbierałam już całą masę butelek w ciekawych kształtach, trochę talerzy i miseczek, ale podchodzę do tego jak do jeża. Tu przez chwilę miałam natchnienie i chciałam nawiązać do tego pudełeczka.

Tu również wykorzystałam piękny papier ryżowy Decomanii. Nie mogłam się zdecydować, który bukiet wygląda lepiej, więc z jednej strony jest mniejszy, z drugiej większy:)

Ten wzór jest idealny do techniki malarskiej, więc trochę popaćkałam butelkę różnymi kolorami;))) Polakierowałam na mat, nie chciałam, żeby się błyszczała.