Maki

Nie wyszła mi dziś tarta. Właściwie nic dziwnego, że nie wyszła, skoro dodałam 10 razy więcej cukru niż powinnam. Nie zauważyłam, że w przepisie są gramy, a nie dekagramy. No i skarmelizowała się:)) Bardzo mi na niej dziś zależało, ale nie ma… Na szybko zrobiłam croissanty z czekoladą.

Ale to nie będzie wpis kulinarny. Coś innego mi się udało, choć też nie było łatwo;)

szafka na klucze decoupage

Szafeczkę obrazkową zrobiłam:). Jest w kolorze srebrzystopopielatym z szarymi cieniami w zagłębieniach. Bardzo mi się ten efekt podoba, ale nie powstał w wyniku przecierania, ale malowania z użyciem BlendinGelu. Przecierana też trochę jest na krawędziach, ale do surowego drewna. W środku nieco pomazana różnymi odcieniami szarości i wygląda trochę jak z recyklingu. Sam obrazek też na krawędziach „przybrudzony” szarością.

szafka na klucze decoupage

szafka na klucze decoupage

Na ostatnim zdjęciu szafka wyszła nieco różowa, ale to przekłamanie – jest zdecydowanie popielata.

A moje kłopoty wiązały się z samą szafką, a nie jej zdobieniem. Poprzednią kupiłam z zamontowanym zameczkiem i byłam niezadowolona, bo odstawał. Ta była bez zapięcia i sądziłam, że teraz wszystko będzie pasowało. Nic z tego! Szafka się nie domykała. Szlifowałam, czyściłam zawiasy – nic nie pomogło. Taka szafka po prostu musi mieć zapięcie. Kombinowałam na różne sposoby, ale wszystko nie pasowało, było za duże. Już miałam ją odłożyć na wieczne czasy, gdy wpadło mi w ręce pudełeczko na widelczyki do ciasta i ono miało właśnie taki malutki srebrny zameczek. Udało mi się go wymontować i umieścić na szafce (bez pomocy Pana Męża!). Teraz się zamyka i wszystko pasuje idealnie:) I jeszcze jedno – nigdy więcej plastikowych haczyków!

2 myśli w temacie “Maki

  1. Bardzo ładna, delikatna szafeczka i (co u Ciebie Hanutko niezbyt częste) nie brązowa 😉
    Kłopoty z zameczkami to częsta przypadłość, bo albo są po prostu brzydkie, złote i nie pasują do całości, albo są prymitywnie mocowane na wcisk i nie da się ich wyjąć przed zdobieniem, albo w końcu krzywią się i wypaczają. A nowe, porządne, są czasem droższe od tego przedmiotu, który zdobimy, więc nie zawsze taka zamiana się opłaca. Pozdrawiam cieplutko.

    Polubienie

    1. Masz rację, Mireczko – ponad połowa szafek przeze mnie zrobionych jest brązowa. Zwykle ten kolor wydaje mi się taki naturalny. Ale do tych maków zdecydowanie pasował mi delikatniejszy kolor. A rozmaite źle dobrane zameczki potrafią zepsuć cały efekt. Czasami są naprawdę koszmarne.

      Polubienie

Dodaj komentarz