Prace zeszłoroczne, ale dopiero w ten weekend obrobiłam zdjęcia.
Starsza właściwie bez dekupażu, tylko same transfery. Taki akurat miałam pomysł;)

Szafka miała wyglądać na starą, więc jest bejcowana na ciemny orzech i przecierana białą patyną, a tło do zdobień „mazane” od ecru przez różne odcienie beżu.

Całość w temacie parysko-krawieckim:) Wewnątrz również.

Motywy transferowane, lakierowane na mat, reszta szafki na półpołysk.
Drugą szafkę wykonałam na zamówienie mojej starszej córeczki, która od kilku miesięcy ma już własne mieszkanko:) Miała być z bzem.

Wzór dobrze znany, ale już chyba, niestety, niedostępny:( Bardzo żałuję, że i u mnie się skończył, bo naprawdę jest uroczy.

Tło trochę imituje tynk, ale nie jest strukturalne, a malowane cienkim pędzelkiem, co powoduje nierównomierne rozłożenie koloru. Długo czekałam aż taki pomysł wpadł mi do głowy i jestem z niego bardzo zadowolona:) Na krawędziach i wokół motywu pocieniowałam patyną olejną. Wyglądało fajnie, bardzo naturalnie, ale za nic nie chciało wyschnąć:( Prawie dwa tygodnie schło i ciągle mokre. Musiałam kilka razy poprawiać, bo zdarzyło mi się niechcący zetrzeć fragmenty:( A miał to być prezent pod choinkę, więc się nieco denerwowałam. W końcu potraktowałam motyw supermatowym lakierem w spray’u i po kłopocie;)
Wewnątrz również bez, ale inny.

Motywy pocieniowane i spękania dwuskładnikowe Dali – large. I znowu zastanawiałam się, jak wyglądają „small”:) Muszę kiedyś spróbować. Wypełnione pastą Antique Rub – bronze, lakierowane poliuretanem matowym.

Szafka bejcowana na teak, lakierowana na półpołysk.