Na cebulkę

To z pewnością właściwy sposób ubierania się o tej porze roku. Niby słoneczko świeci, ale tak do końca ciepło nie jest. W tramwaju i autobusie wszyscy kaszlą i to sąsiadowi prosto w nos. I jak tu być zdrowym?

Ale rzecz miała być o cebulce. Takiej zwykłej cebulce, na zimę. Na taką zwykłą cebulkę zrobiłam zwykłą skrzyneczkę.

Właściwie od początku planowałam, że będzie mieć wzór cebulowy, ale jakoś nie mogłam zdecydować się, jak ostatecznie ma wyglądać. Trochę mi czasu na to myślenie zeszło;)

Ostatecznie wybrałam shabby chic i to taki bardzo mocny jak na mnie – ecru na brązowym. Przy każdej cebulce jest nazwa odmiany. Troszkę wokół „przybrudziłam” i polakierowałam na mat. Skrzyneczka jest zdobiona ze wszystkich stron. Wnętrze zostawiłam surowe, bo niby akryl ekologiczny, ale co drewno to drewno:)


Francuski smak

Wiadomo, że francuska kuchnia jest wykwintna. Oprócz ciekawych smaków bardzo spodobała mi się dekoracja dań oraz często piękne naczynia, w których je podawano. Nie piszę, co było w środku, to raczej uczta dla oczu.

Tak na marginesie dodam, że tylko jedno z tych zdjęć pochodzi z paryskiej restauracji. To najskromniejsze;)

A tak może wyglądać torebka zwykłej herbaty:)

Sklepiki kuszą regionalnymi specjałami:


I czasami skuszą;))

Do francuskich pyszności przyda się czasem francuska taca, więc zrobiłam.

ręcznie zdobiona taca decoupage

Pomalowałam na kremowo, szablonem zrobiłam jaśniejszą kratkę, którą potem miejscami  przetarłam, żeby nie była taka równiutka i jednorodna. 

ręcznie zdobiona taca decoupage

Napis wykonałam medium do transferów. Lakierowałam na mat, blat niestety już resztką Deco Varnish Heat Resistant Dali.

ręcznie zdobiona taca decoupage

Wielkie, średnie i maleńkie

Czyli zawieszki w całej gamie rozmiarów. Nie za bardzo lubię robić, bo te średnie zwykle wychodzą banalne, a na tych maleńkich nic się nie mieści.

Zacznę od typowej, czyli banalnej i w dodatku „po całości”. Tak sobie zrobiłam;) 

Tzn. nie sobie, bo, niestety, spiżarni nie posiadam i bardzo nad tym ubolewam:)

I coś, co właściwie zawieszką nie jest, ale też do powieszenia i do tego bardzo duże.

To wielka tablica korkowa, której ramkę miałam ozdobić tym konkretnym wzorem. Maluszki, które dopiero poszły do przedszkola, będą tam miały wystawę swoich prac. Tablica wyszła ładniej niż się spodziewałam. Wzór wygląda delikatnie, ale efektownie i na żywo tablica prezentuje się znacznie lepiej niż na zdjęciach;)

I dla maleńkich przedszkolaków maleńkie zawieszki.

Dwustronne, lekko patynowane.

A dla ich Mamy, wspaniałej, niezwykle miłej i ciepłej osoby, serduszko ode mnie. Pani Karolinko:***


Było, minęło

Czyli już po urlopie. I szkoda, i nie:) Lubię być w domu. Nawet bardzo:)

Znowu było inspirująco, naoglądałam się pięknych miejsc, pięknych rzeczy i w ogóle wszystkiego pięknego. Trochę brzydkiego też było, ale o tym nie napiszę;)

Dziś będzie dużo zdjęć – głównie pięknych miejsc.

I bardziej dla ludzi:D

Ten widok zawsze mnie zachwyca – Paryż jest biały!

Niesamowitych miejsc było tyle, że nie sposób wszystkie pokazać.

A dekupażowo w temacie powstała deseczka na zapiski. Zrobiłam ją jeszcze przed wyjazdem, jakby „w oczekiwaniu”:)

Ponieważ serwetka była za krótka na deseczkę, resztę należało domalować. Wyszło tak sobie;), ale jest schowane pod karteczkami.


 

Maki w stylu Tiffany

Coraz więcej rzeczy mam do pokazania, ale urlop lada dzień i trzeba się pakować:) 

To nie jest najnowsze dzieło, ale jednak jeszcze całkiem świeże. Miała być szafka na klucze z makami – raczej minimalistyczna, ale jednak ciepła. Długo poszukiwałyśmy odpowiedniego wzoru. Te wybrane zdjęcia były bardzo ładne, ale na szafce okazywały się smutne lub banalne. Jeden obrazek już prawie-prawie przeszedł, gdy zamówienie zostało poszerzone o chustecznik. Plan runął, bo wzór na pudełko zupełnie się nie nadawał. Wszystko przeciągało się w czasie i gdy postanowiłam po raz ostatni pogrzebać w necie, natrafiłam na wzór idealny. Przyznaję, że sama podjęłam decyzję, bez uzgodnień, bo byłam przekonana, że właśnie tego szukamy:))

Szafka bejcowana na mahoń (samodzielnie mieszany:)) Maki na kremowym tle.

szafka na klucze decoupage

szafka na klucze decoupage

szafka na klucze decoupage

Chustecznik w takim samym kolorze. Na dłuższych bokach ten sam wzór, na krótszych inne maki. Wylakierowany na połysk, podobnie jak ozdobiona część szafki (reszta z półpołyskiem).

chustecznik decoupage

chustecznik decoupage

chustecznik decoupage

chustecznik decoupage

I muszę się pochwalić;), że Pani Kasia jest bardzo zadowolona i nawet określiła szafkę jako wysublimowaną. Jest mi niesamowicie miło, bo to znaczy, że jest w niej coś więcej niż tylko drewno, farby i papier:) Dziękuję, Pani Kasiu!

Gdzieś przeczytałam piękne zdanie, że ciasto nie jest prostym połączeniem składników, to magia:D [można to banalnie nazwać chemią, ale czy w chemii nie ma czegoś z magii?] Zawsze uważałam, że decoupage to też magia:)

Do „usłyszenia” po urlopie:)))