To z pewnością właściwy sposób ubierania się o tej porze roku. Niby słoneczko świeci, ale tak do końca ciepło nie jest. W tramwaju i autobusie wszyscy kaszlą i to sąsiadowi prosto w nos. I jak tu być zdrowym?
Ale rzecz miała być o cebulce. Takiej zwykłej cebulce, na zimę. Na taką zwykłą cebulkę zrobiłam zwykłą skrzyneczkę.

Właściwie od początku planowałam, że będzie mieć wzór cebulowy, ale jakoś nie mogłam zdecydować się, jak ostatecznie ma wyglądać. Trochę mi czasu na to myślenie zeszło;)

Ostatecznie wybrałam shabby chic i to taki bardzo mocny jak na mnie – ecru na brązowym. Przy każdej cebulce jest nazwa odmiany. Troszkę wokół „przybrudziłam” i polakierowałam na mat. Skrzyneczka jest zdobiona ze wszystkich stron. Wnętrze zostawiłam surowe, bo niby akryl ekologiczny, ale co drewno to drewno:)


























































