Postanowiłam się chwilowo dekupażowo zresetować:) Na urlopie odpoczęłam od decoupage’u fizycznie, ale w głowie ciągle kłębiły się jakieś pomysły. Teraz przyszedł czas na odpoczynek psychiczny. Decoupage za bardzo zdominował moje życie, moje myśli… Oczywiście wrócę i to pewnie niedługo, ale jeszcze daję sobie chwilę. Za to zajęłam się znowu domem, robię rzeczy od dawna odkładane i znów daje mi to radość. Nawet zmęczenie myciem okien stało się przyjemne:) Często piekę, robię na drutach, mam ochotę na szycie – jest fajnie!
Ale mam jeszcze trochę zaległości sprzed urlopu. Oto niewielki kuferek, z którego jestem całkiem zadowolona:)

Dół w kropki to serwetka. A Pan Mąż zamontował piękny uchwyt, który z pewnością zwykłemu pudełku dodaje klasy;)

Wewnątrz przetarłam na popielato. Bardzo pasowała mi tu korona.

No to tyle – idę się dalej resetować;)
Śliczne! Mam nadzieję, że ten reset nie potrwa zbyt długo, bo z mojego bardzo egoistycznego punktu widzenia Twój czas spędzony na sprzątaniu, układaniu i innych pracach domowych jest czasem ODEBRANYM mojej potrzebie oglądania Twojego decou-. Nie zaplatałam się za bardzo? :)) Ściskam.
PolubieniePolubienie
Pudełko naprawdę fascynujące. Ma w sobie to coś:)
PolubieniePolubienie
Dziękuję, dziękuję:) Mireczko, lejesz miód w me serce:))) Trochę mi jeszcze tego sprzątania zostało, ale zaległości w pokazywaniu też mam spore, więc coś tam będzie.
Ireno, dziękuję za odwiedziny, miłe komentarze i pozdrawiam moją rodzinną Bydgoszcz:)
PolubieniePolubienie
uwielbiam takie motywy, uchwyt też doskonale dopasowany!! Plus za aktywne uczestnictwo w Twoim dekupażowaniu dla Pana Męża!!
PolubieniePolubienie
Dziękuję, Wioleto, męska dłoń zawsze mile widziana;)
PolubieniePolubienie