Koniki

Pod koniec zeszłego roku miałam zamówienie na komplet do kuchni z motywem koni. Miał się składać z chlebaka i cukiernicy. Dostałam nawet zdjęcie kuchni, w której będzie mieszkać i zdjęcie innego chlebaka – że „coś takiego”. Według mnie ów chlebak był okropny, bo oklejony po całości tą samą serwetką z końmi na wszystkich możliwych ściankach. Ale takiej serwetki na szczęście nie miałam i trzeba było znaleźć coś innego. Przebierałyśmy w obrazkach, kombinowałyśmy bardzo długo, czas leciał, a potem okazało się, że komplet potrzebny jest „na już”. Ostatecznie koniki zostały wybrane i trzeba było się pośpieszyć. A że w planie miałam wyjazd, musiałam szybko zakasać rękawy. Praca szła nadspodziewanie sprawnie.

chlebakkonie2blog

Chlebak bejcowałam na dąb rustykalny, bo takie blaty były w kuchni. Żaluzję pomalowałam na kolor ecru, bo takie były fronty szafek. Nakleiłam wybrane koniki, ale czegoś mi tu brakowało. Wpadłam na pomysł, żeby dodać napis – zagraniczny, bo komplet miał zamieszkać na obczyźnie. I właśnie taki chlebak mi się spodobał. Uważam, że wyszedł elegancko i szlachetnie.

Cukiernicę zrobiłam w tym samym kolorze, ale musiałam znaleźć inne koniki, bo te z chlebaka są bardzo duże.

Moim zdaniem cukiernica też wyszła fajnie. Trochę tło przetarłam na beżowo, żeby je przyciemnić, dodałam troszkę cieni wokół obrazków. Uchwyt bejcowałam na dąb rustykalny. Obie rzeczy lakierowałam na półpołysk.

Generalnie byłam zadowolona z tego niełatwego zadania. A pani zamawiająca? No cóż… kolor nie taki (czemu takie jasne?), tylko jeden obrazek na chlebaku? a ten napis to już w ogóle od czapy… No właśnie, chyba mamy całkiem inny gust…:D

Toile de Jouy

Kilka miesięcy temu pracowałam nad dużym projektem. Komplet obejmował aż 6 przedmiotów: chlebak, solniczkę, zegar, młynki do soli i pieprzu oraz chustecznik. Miał pasować do stylowej kuchni z podobnymi wzorami i kolorami. Wybór padł na sielankowe scenki w kolorze granatowym. Ponieważ na każdej serwetce były tylko 4 różne wzory: 2 duże i 2 małe, musiałam je pociąć na jeszcze mniejsze i zestawiać w różnych konfiguracjach, aby wydawało się, że jest ich więcej. Nie chciałam jednak umieszczać ich zbyt gęsto, bo mimo tylko dwóch kolorów wyglądałoby pstrokato. A wyszło tak:

komplet decoupage

Chlebak jest duży i wyszedł całkiem ładnie. Zresztą chlebaki zwykle ładnie wychodzą, ale dużo przy nich pracy (to szlifowanie!):)

chlebak decoupage toile de Jouy

Wszystkie przedmioty mają tło w kolorze ecru, lakierowane są na półpołysk (zgodnie z życzeniem), choć wydaje mi się, że w tym przypadku mat wyglądałby lepiej.

solniczka decoupage toile de Jouy

Niestety, okazało się, że efektowne serwetki są jednocześnie bardzo słabej jakości i pod wpływem kleju druk się rozpływa i brudzi tło. Ile się namęczyłam, żeby to potem usunąć! A i tak do końca się nie udało:(

chustecznik decoupage toile de Jouy

Najbardziej jestem zadowolona z młynków. Uważam, że wyszły uroczo;)) Mają 24 cm wysokości.

młynki decoupage toile de Jouy

 

Na koniec jeszcze zegar z MDF o średnicy 40 cm. Nie chciałam oklejać całego wzorem, bo obawiałam się, że trudno będzie odczytać godzinę. Za to wymieniłam oryginalne wskazówki na dłuższe i jest zdecydowanie lepiej:) Sporo zabawy było z umieszczeniem cyfr we właściwych miejscach, bo nie mam tak dużego szablonu, więc cyfry są transferem wydruku. Jakoś transfery mi nie leżą;((

zegar decoupage toile de Jouy

A na koniec oczywiście Sting i przepiękna, poruszająca piosenka:


 

Ziółka

Chciałam napisać, że niedawno dekorowałam chlebak, a to przecież było w marcu. Niewiarygodne, jak ten czas leci:(

Rzecz więc będzie o chlebaku, moim drugim dopiero. Dostałam zdjęcia kuchni, do której miał pasować. Kuchnia klasyczna, stylowa – białe szafki, ciemne blaty, zielone akcenty, na ścianie ziołowe obrazki retro. Miałam wolną rękę, więc właśnie do tych obrazków postanowiłam nawiązać.

chlebak drewniany decoupage

Pomalowałam na kremowo tylko klapkę, boki i górę potraktowałam bejcą w kolorze ciemnego dębu. Nakleiłam kompozycję z trzech różnych serwetek i dodałam transferowy napis nawiązujący do obrazków na ścianie. Potem jeszcze wszystko pocieniowałam, postarzyłam brązową farbą (w charakterze patyny) i trochę pokropkowałam. 

chlebak drewniany decoupage

Klapkę lakierowałam na mat, bejcę (po mocnym przetarciu) na półpołysk.